Nikon P1000

Autor: Miłosz Radwan

W sieci funkcjonuje teoria spiskowa, według której aparat Nikon Coolpix P1000 miałby „udowadniać płaską Ziemię” i „zfałszowanie lądowania na Księżycu„.  Zwolennicy tej narracji wskazują na ekstremalny zoom optyczny urządzenia, twierdząc, że pozwala on obserwować bardzo odległe obiekty, które – zgodnie z naukowym modelem kulistej Ziemi – powinny być niewidoczne zza horyzontu. Na tej podstawie wysuwany jest wniosek, że krzywizna Ziemi nie istnieje lub została znacząco wyolbrzymiona przez naukę. W bardziej rozbudowanej wersji tej teorii pojawia się również oskarżenie wobec producenta sprzętu. Firma Nikon ma rzekomo współpracować z NASA w ramach tajnego kontraktu, którego celem miałoby być „zatuszowanie prawdy” o rzeczywistym kształcie Ziemi. Według zwolenników tej narracji dowodem ma być to, że Nikon P1000 – mimo ogromnych możliwości zoomu (125x, ok. 90-94 km.) – nie jest reklamowany jako narzędzie naukowe, a wszelkie krytyczne interpretacje zdjęć i nagrań są szybko odrzucane jako błędne lub nienaukowe. Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=EWTTvdhMxpY#:~:text=This%20weeks%20Zoom%20has%20us%20in%20place,a%20like%2C%20and%20hit%20that%20subscribe%20button!

Analiza w pigułce:

  • Nikon P1000 to aparat konsumencki z bardzo dużym zoomem (125×) – nie jest instrumentem naukowym do pomiaru krzywizny Ziemi
  • Współpraca Nikon–NASA istnieje, ale dotyczy aparatu Nikon Z9 modyfikowanego do misji Artemis (fotografowanie na Księżycu), nie modelu P1000
  • Brak dowodów na „kontrakt w celu tuszowania prawdy” – to interpretacja spiskowa standardowej współpracy technologicznej
  • Zoom ≠ dowód geometryczny. Przybliżenie jedynie zawęża pole widzenia i poprawia postrzegalność szczegółów; nie „odkrywa” obiektów rzekomo ukrytych za krzywizną.

Na forach i grupach płaskoziemskich takich jak „Flat Earth Poland” aparat Nikon P1000 często funkcjonuje jako „dowód” przeciwko krzywiźnie Ziemi. Zwolennicy teorii o „płaskiej Ziemi” najczęściej wskazują na widoczność bardzo odległych obiektów infrastrukturalnych, takich jak wieżowce, kominy przemysłowe, latarnie morskie, platformy wiertnicze, statki na horyzoncie czy linie brzegowe wysp, obserwowane z poziomu gruntu lub znad powierzchni wody przy użyciu dużego zoomu aparatu Nikon P1000. Ich argument polega na założeniu, że przy kulistym kształcie Ziemi dolne partie tych obiektów powinny być zasłonięte przez krzywiznę planety. Skoro jednak – w ich interpretacji – cały obiekt pozostaje widoczny po zastosowaniu dużego przybliżenia, uznają to za dowód na brak krzywizny, a tym samym na płaskość Ziemi. Dodatkową teorią na „spisek” Nikona są zdjęcia Księżyca wykonane tym aparatem, na których zwolennicy teorii spiskowych doszukują się flag i innych śladów zostawionych po lądowaniu misji Apollo 11.

Problem polega na tym, że widoczność obiektu nie jest prostą funkcją kształtu Ziemi. Zoom optyczny nie „odkrywa” obiektu zza horyzontu, lecz zwiększa jego rozmiar kątowy i rozdzielczość obrazu. Dodatkowo na obserwacje wpływają perspektywa, wysokość obserwatora, warunki atmosferyczne oraz refrakcja, które mogą sprawić, że obiekt jest częściowo lub chwilowo widoczny mimo krzywizny Ziemi. Tym samym fakt dostrzeżenia odległej budowli czy statku nie stanowi dowodu na płaskość Ziemi, lecz przykład błędnej interpretacji zjawisk optycznych. W takich dyskusjach zoom aparatu bywa mylony z narzędziem pomiarowym, a zjawiska optyczne, perspektywa, rozdzielczość czy refrakcja atmosferyczna są ignorowane lub uznawane za manipulację. Fora takie jak Flat Earth Poland wzmacniają przekaz poprzez wzajemne potwierdzanie przekonań i selektywny dobór przykładów np. zdjęcia z samolotu na których nie widać krzywizny Ziemi, czy zdjęcia Księżyca. Krytyczne wyjaśnienia techniczne są często odrzucane jako „narracja NASA”, a pojedyncze nagrania traktowane jak rozstrzygające eksperymenty. W efekcie Nikon P1000 staje się symbolem „ukrytej prawdy”, choć w rzeczywistości jest zwykłym aparatem konsumenckim.

Przykłady:

https://www.facebook.com/share/v/1EmpXaEBeg

https://www.facebook.com/share/p/17Dz4ztzJH

Co na to nauka?

Z punktu widzenia nauki i fotografii technicznej argumenty oparte na aparacie Nikon P1000 nie stanowią dowodu na płaską Ziemię. Jak wyjaśnia sam serwis flatearth.ws (analizujący i obalający argumenty zwolenników płaskiej Ziemi), obserwacje wykonywane tym aparatem są błędnie interpretowane. Duży zoom optyczny P1000 nie „znosi krzywizny Ziemi”, lecz zawęża pole widzenia i zwiększa rozdzielczość szczegółów, dzięki czemu odległe obiekty stają się bardziej czytelne. Widoczność szczegółów powierzchni Księżyca – takich jak flaga zostawiona przez misję Apollo 11 – miałaby świadczyć o jego szczególnej zdolności rozdzielczej i możliwości badania krzywizny Ziemi. Tymczasem prosty test obserwacyjny dementuje fakt widoczności amerykańskiej flagi na Księżycu za pomocą aparatu Nikon P1000.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=o883DxB7LFc

Jak zaznacza flatearth.ws, aparaty fotograficzne nie są narzędziami do geodezyjnych pomiarów Ziemi, a wyciąganie z ich nagrań wniosków o kształcie planety to błąd metodologiczny. Konsensus naukowy opiera się na wielu niezależnych metodach (satelity, GPS, geodezja, astronomia), które jednoznacznie potwierdzają kulisty kształt Ziemi, czego pojedyncze nagrania z Nikona P1000 nie są w stanie podważyć.

Źródło: https://flatearth.ws/t/nikon-p1000

Nikon Coolpix P1000 to kompaktowy aparat typu superzoom, który wyróżnia się rekordowym zakresem zoomu optycznego: obiektyw NIKKOR o ekwiwalencie ogniskowej 24–3000 mm w formacie 35 mm (czyli 125× zoom optyczny) oraz możliwość dodatkowego powiększenia cyfrowego do ekwiwalentu ok. 6000 mm przy użyciu funkcji Dynamic Fine Zoom. Aparat ma matrycę CMOS o rozmiarze 1/2,3 cala i rozdzielczości ok. 16 megapikseli oraz możliwość nagrywania wideo w rozdzielczości 4K UHD. Takie parametry umożliwiają fotografowanie bardzo odległych obiektów, np. statków powietrznych, dzikiej przyrody a nawet powierzchni Księżyca.

Źródło: https://www.nikon.com/company/news/2018/0710_cpx_01.html

Jednak specyfikacja techniczna jasno pokazuje, jakie są granice tego narzędzia. P1000 ma stosunkowo mały sensor (1/2,3 cala), co ogranicza rozdzielczość obrazu przy ekstremalnych ogniskowych, a powiększenie cyfrowe nie zwiększa faktycznej ilości szczegółów – jedynie upiększa istniejący obraz (czyli powiększa piksele). Optyczny zoom faktycznie zwiększa wielkość obiektu na matrycy, ale nie jest równoważny z teleskopem astronomicznym o dużej aperturze, który mógłby rozdzielać bardzo niewielkie szczegóły na powierzchni Księżyca, takie jak lądowniki czy flagi.

CATEGORIES:

Uncategorized

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.