Autor: Miłosz Radwan

W mediach społecznościowych m.in. w podcaście Joe Rogana zaczęła się pojawiać teoria o istnieniu planety Nibiru, inaczej planety X. Nibiru to hipotetyczna, mityczna planeta lub ciało niebieskie, często łączona ze starożytnymi sumeryjskimi/babilońskimi tekstami i przepowiedniami końca świata.
Analiza w pigułce:
- Billy Carson przedsiębiorca, popularyzator teorii starożytnych astronautów, założyciel 4biddenKnowledge w programie u Joe Rogana, który słynie z zapraszania nietypowych gości, twierdzi, że Nibiru nie jest mitem. Jest to realna planeta o długiej orbicie. Nie istnieje żaden potwierdzony obiekt astronomiczny spełniający opis Nibiru, dodatkowo taka planeta musiałaby zaburzać orbity planet Układu Słonecznego, która raz na jakiś czas miałaby zbliżać się do wnętrza Układu Słonecznego, przechodząc blisko Ziemi i powodując katastroficzne zjawiska.
- Starożytne teksty Sumerów opisują Nibiru – teksty sumeryjskie wspominają Nibiru jako termin astronomiczny, który oznacza planetę Jowisz lub punkt na niebie (np. gwiazd). Źródło: https://www.sitchiniswrong.com/NibiruCuneiform.pdf
- Annuaki byli istotami, które przybyły z innej planety – nie znaleziono szczątków, technologii ani żadnych zapisków archeologicznych potwierdzających tę teorię.
Teoria planety Nibiru, popularyzowana współcześnie m.in. przez Billy’ego Carsona w podcastach i klipach krążących w mediach społecznościowych, funkcjonuje przede wszystkim jako narracja medialna, a nie hipoteza naukowa. Istnienie i popularność takich teorii w przestrzeni internetowej okazuje, w jaki sposób algorytmy i format krótkiego wideo sprzyjają rozpowszechnianiu treści pseudonaukowych opartych na emocjach. Odcinek podcastu, w którym wystąpił Billi Carson, osiągnął 6,5 mln. wyświetleń, z którego powstało setki rolek szerzących pseudonaukowy przekaz. Obecność takich teorii w programie tak popularnym, jak „Joe Rogan Experience” legitymizuje tylko autorytet ich propagatorów.
Co na to nauka?
Według analizy opublikowanej przez HowStuffWorks, gdyby Nibiru rzeczywiście istniał i zbliżał się do wewnętrznego Układu Słonecznego, astronomowie mogliby go zaobserwować na wiele lat przed osiągnięciem orbity Ziemi, a nawet gołym okiem z Ziemi ze względu na jego jasność. Jednak żadne takie obserwacje nigdy nie miały miejsca. Jeśli planeta o rozmiarach porównywalnych do Jowisza lub większa istniałaby w naszym Układzie Słonecznym, jej działanie byłoby od dawna wykrywalne w obserwacjach astronomicznych. Źródło: https://science.howstuffworks.com/nibiru.htm
W naukowych badaniach pojawia się natomiast pojęcie Planet Nine (czasem nazywane „Planetą X”) – hipotetycznego dużego ciała znajdującego się daleko poza orbitą Neptuna, nie wchodzącego do wewnętrznych rejonów Układu Słonecznego. Hipoteza ta została zaproponowana przez astronomów Konstantina Batygina i Mike’a Browna w 2016 roku na podstawie analizy zachowań dalekich obiektów w Pasie Kuipera niewielkie, odległe obiekty o bardzo wydłużonych orbitach wykazują niespodziewane skupienie swojej orientacji, co sugeruje wpływ grawitacyjny dużego, odległego ciała niebieskiego.
Źródło: https://ui.adsabs.harvard.edu/abs/2016AJ….151…22B/abstract
https://iopscience.iop.org/article/10.3847/1538-3881/ac32dd
Badania te opisują Planet Nine jako planetę o masie rzędu 5–10 mas Ziemi, krążącą w bardzo wydłużonej orbicie setki jednostek astronomicznych od Słońca, z okresem orbitalnym sięgającym dziesiątek tysięcy lat. Tak odległa orbita sprawia, że nawet gdyby taki obiekt istniał, nie zbliża się on do Ziemi w sposób katastrofalny, ani nie wpływa znacząco na planety wewnętrzne. Źródło: https://science.nasa.gov/solar-system/planet-x/

Български
Polski
English (UK)
Ελληνικά
Magyar
Italiano
Français
No responses yet