Autor: Bartosz Stanek

Co wydarzyło się w sieci?
W materiałach popularnych i w niektórych tekstach historycznych pojawia się narracja, że „wirusy z kosmosu” regularnie powodują epidemie na Ziemi — narracja oparta głównie na książce Diseases from Space (Hoyle & Wickramasinghe, 1979) oraz na późniejszych listach/artykułach tych autorów sugerujących związki między stratosferycznymi znaleziskami i epidemiami (np. list do The Lancet z 2003 r.). Takie treści bywają powtarzane w blogach, fimach i mediach społecznościowych bez odniesienia do szerokiego kontekstu naukowego i bez uwzględnienia danych molekularnych i epidemiologicznych. (Hoyle, F. &Wickramasinghe, C. (1979) Diseases from Space. London: J.M. Dent & Sons.)
Analiza w pigułce – teoria „kosmicznej grypy” i „chorób spadających z kosmosu”
- Klasyczna panspermia (życie przybyło na Ziemię z kosmosu na meteoroidach/kometach) to hipoteza astrobiologiczna – kontrowersyjna, ale wciąż dyskutowana w nauce głównego nurtu, bo da się ją testować (np. badania przetrwania mikroorganizmów w kosmosie, analiza materii z komet typu 67P czy próbki z Ryugu/ Bennu). (https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7121572)
- Znacznie dalej poszła hipoteza Freda Hoyle’a i Chandry Wickramasinghe’a (od lat 70. XX w., książka „Diseases from Space” 1979, „Evolution from Space” 1981 i dziesiątki późniejszych artykułów), że współczesne epidemie grypy, SARS, COVID-19, a nawet historyczne pandemie są wywoływane przez wirusy i bakterie opadające na Ziemię z kosmosu razem z pyłem międzyplanetarnym lub w czasie przelotów komet.
- Twierdzenia te są regularnie powtarzane w internecie do dziś (np. Wickramasinghe w 2020–2021 sugerował pozaziemskie pochodzenie SARS-CoV-2, a filmy powielające taką informacje docierają do tysięcy osób, zanim administracja chociażby YouTube zdąży je usunąć).
Co mówią oficjalne źródła i nauka?
- Panspermia – to hipoteza w astrobiologii: zakłada transfer budulców życia lub mikroorganizmów między ciałami niebieskimi. Jest to temat badawczy (modele transportu, analiza meteorytów, przeżywalność w próżni i promieniowaniu), lecz nie jest to potwierdzona teoria wyjaśniająca pochodzenie życia na Ziemi; dane są niejednoznaczne i wymagana jest ostrożność interpretacyjna. (https://www.liebertpub.com/doi/10.1089/ast.2022.0032)
- Koncepcja „chorób z kosmosu” w sensie codziennych epidemii – tu brak solidnych dowodów: genomowe sekwencje wirusów (np. wirusów grypy) pokazują jasne ślady ewolucji ziemskiej — mutacje, rekombinacje, przeskoki międzygatunkowe i rozgałęziające się drzewa filogenetyczne, które dobrze tłumaczą pojawianie się i rozprzestrzenianie epidemii bez potrzeby wprowadzania „obcych” genomów z kosmosu. (https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7328453)
- Reakcja środowiska naukowego na twierdzenia Hoyle’a/Wickramasinghe’a – ich sugestie (w tym listy do Lancet i interpretacje prób poboru próbek stratosferycznych) spotkały się z krytyką i szybką polemiką w literaturze medycznej i biologicznej; komentatorzy wskazywali brak solidnych, powtarzalnych dowodów łączących stratosferyczne mikroorganizmy z epidemiami oraz problemy metodologiczne w eksperymentach. (https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7135165)
Przeglądy systematyczne jednoznacznie odrzucają „choroby z kosmosu”
- McNichol J.C., Gordon P.R. (2011). Are We from Outer Space? A Critical Review of the Evidence for Microbial Panspermia. W: Seckbach J. (ed) Genesis – In The Beginning. Cellular Origin, Life in Extreme Habitats and Astrobiology, vol 22. → „Brak jakichkolwiek przekonujących dowodów, że współczesne choroby zakaźne mają pozaziemskie źródło”.
- Przegląd krytyczny (McNichol i inni): przeglądy krytyczne literatury stwierdzają, że dostępne dowody epidemiologiczne, genetyczne i ekologiczne lepiej pasują do modeli ziemskich niż do scenariusza „patogeny z kosmosu”. Autorzy podkreślają, że hipoteza kosmicznego pochodzenia chorób wymagałaby ilościowych, przewidywalnych wzorców (geograficznych i czasowych) oraz spójnych sygnatur molekularnych — a takich brak. (https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7121572)
- Artykuły o sekwencjonowaniu wirusów: szerokie programy sekwencjonowania wirusów grypy i innych patogenów pokazują ciągłość linii ewolucyjnej i dowody na zoonozy oraz lokalne rozprzestrzenianie, zgodne z modelami transmisji międzyludzkiej/zwierzęcej. Brak „nagłych” wprowadzeń obcych genomów, które tłumaczyłyby epidemię lepiej niż modele ziemskie. (https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7328453)
Domowy eksperyment (jak zweryfikować narrację bez specjalistycznego sprzętu)
- Przyjrzyj się mapom rozprzestrzeniania (np. https://data.who.int/dashboards/covid19/cases?n=c): epidemie zwykle zaczynają się w ogniskach i rozprzestrzeniają się wzdłuż szlaków kontaktów, komunikacji i migracji.
- Porównanie genetyczne — jeśli masz dostęp do publikacji z sekwencjami (np. GISAID/GenBank w literaturze), zwróć uwagę na stopniowe pokrewieństwo izolatów; nagły „obcy” genotyp pojawiłby się jako wyraźny, odległy clade bez połączeń z lokalnymi liniami.
- Kryterium naukowe — żądaj powtarzalnych danych: próbki z różnych miejsc i czasu, pełne sekwencje, metadane (kiedy/gdzie pobrano) i analiza filogenetyczna, czyli to, czego brak w twierdzeniach o kosmicznym pochodzeniu.
- Weź dowolną dużą epidemię po 1950 r. (np. grypę azjatycką 1957, grypę hongkońską 1968, świńską 2009 czy COVID-19). Spróbuj przewidzieć jej początek i rozprzestrzenianie za pomocą hipotezy „deszczu wirusów z kosmosu”, czyli zależności od aktywności słonecznej, przelotów komet lub zmienności pyłu międzyplanetarnego. Analizy dostępnych danych nie wskazują na spójną korelację między tymi astronomicznymi czynnikami a epidemiami: nie obserwuje się powtarzalnych wzorców czasowych ani statystycznych, które można by wiarygodnie powiązać z aktywnością kosmiczną czy astronomiczną.
Dezinformacja i mechanizm (dlaczego narracja działa)
- Łączy znane pojęcia naukowe (komety, promieniowanie, „życie w kosmosie”) z atrakcyjną obietnicą prostego wyjaśnienia wielkiej niewiadomej (skąd biorą się epidemie).
- Wykorzystuje autorytety (słynne nazwiska: Hoyle) i sensacyjny język („choroby z kosmosu”), co zwiększa viralowość treści.
- Pomija lub bagatelizuje mocne dowody molekularne i epidemiologiczne oraz ignoruje, że koncepcje te nie przewidziały testowalnych, ilościowych wzorców (np. spójnych, jednoczesnych ognisk epidemii na całej planecie powiązanych z widocznymi zdarzeniami kometarnymi).
Podsumowanie
- Teza, że typowe ludzkie epidemie (np. grypa, zwykłe przeziębienia) są powodowane przez wirusy „spadające z kosmosu” w rozumieniu proponowanym przez Hoyle’a i Wickramasinghe’a, nie ma solidnego wsparcia empirycznego i została skrytykowana/odrzucona przez większość specjalistów w dziedzinie epidemiologii i biologii molekularnej. Dane genomowe i modele epidemiologiczne dobrze tłumaczą obserwowane wzory transmisji i ewolucji patogenów.
- Nie istnieje żaden powtarzalny, dobrze zaprojektowany dowód (genetyczny, epidemiologiczny ani fizyczny), że współczesne choroby zakaźne mają pozaziemskie pochodzenie.
- Na podstawie porównania sekwencji genomowych, schematów mutacji oraz dynamiki transmisji wirusów z licznymi historycznymi epidemiami nie znajdujemy przekonujących dowodów wspierających hipotezy o pochodzeniu wirusów od czynników kosmicznych. Dostępne genomowe i epidemiologiczne dane są zasadniczo spójne z modelami naturalnej ewolucji i ziemskich procesów transmisji wirusów, choć jak w każdej dziedzinie nauki mogą istnieć szczegółowe przypadki wymagające dalszego badania.
Hipoteza „chorób z kosmosu” została odrzucona przez środowisko naukowe już 40 lat temu i pozostaje klasycznym przykładem pseudonauki – efektownej, ale całkowicie nieweryfikowalnej i zbędnej.

Français
Polski
English (UK)
Ελληνικά
Magyar
Italiano
Български
No responses yet